discrust|blog

slow fucking life — slow fucking internet

:: #1 [myśl i mowa] – lekarstwo i trucizna. punk in my mind

Czytaj dalej...

:: coldwave

Czytaj dalej...

:: Fediverse, Gemini | ucieczka od zgiełku...

Czytaj dalej...

:: mazanina codzienności

Czytaj dalej...

:: szafa melomana – magiczna podróż w świat muzyki klasycznej

Czytaj dalej...

:: morfina z książek

Czytaj dalej...

:: kilka [bardzo] nieuczesanych uwag nt książki Catherine Liu

kończę słuchać jeden z ostatnich odcinków podcastu Dwie Lewe Ręce, omawiających książkę Catherine Liu, pt: Luminarze postępu i cnoty. Rzecz przeciw profesjonalnej klasie menedżerskiej

książka niewątpliwie jest lekturą obowiązkową dla wszystkich interesujących się – ogólnie – lewą stroną nurtów społeczno-politycznych. autorka perfekcyjnie opisuje i punktuje toxyczną tendencję tzw. wokeism, od lat obecną w anglosaskiej przestrzeni klasy średniej i wyższej średniej. Liu skupia się na klasie menadżerskiej, ale tendencja ta – oczywiście – “schodzi w dół” i zatacza kręgi w niższej klasie średniej i wśród, umownie mówiąc, środowisk hipsterskich, co szczególnie widoczne jest w Europie Wschodniej; karykaturalne kalkowanie wzorców zza oceanu tworzy rozmaite potworki, co widzimy również w PL.

Czytaj dalej...

:: GODFLESH – Nero

GODFLESH szorstko obchodzi się z pozbawionymi snu wypadkowymi myśli. dobrze im tak. mi tak. dobrze...

słuchałem niegdyś GODFLESHA na pełnym wkurwie, obserwując dyndające kawałki drutu kolczastego. było deszczowo, rdzawo i ślisko. Valašské Meziříčí przywitało mnie drutem kolczastym i wilgocią, a ja przywitałem je GODFLESHEM i wkurwem. przyjechałem do miasta, które jeszcze w pociągu miało mi się podobać. takie były plany.

Valašské Meziříčí ma rynek znamienity i po morawsku kameralnie ujmujący, o czym nie miałem wtedy pojęcia, gdyż wylądowałem w czechosłowackim skansenie, w miejscu absurdalnego nagromadzenia betonu w formach tak zadziwiających, że plasowały się one wyżej, niż gigantyczny towarzysz Stalin nad Wełtawą. o ile jednak Stalin górujący nad Pragą pozostaje jedynie wspomnieniem i jako mara właśnie straszy ludność Czech, o tyle blokowisko, w którym wysadziła mnie Markéta, unieruchomiło mnie na dobrych kilka chwil.

Czytaj dalej...

:: własna instancja WriteFreely nareszcie działa!

yeeeeah! wreszcie przeniosłem swoje dwa blogi na własną instancję WriteFreely! dzięki temu wszystkie rzeczy, jakimi zajmuję się osobiście w necie hostuję u siebie na diy.net.pl

aktualny adres niniejszego bloga, to: 🌐 https://discrust.diy.net.pl/blog

adres moich książkowych recenzji: 🌐 https://discrust.diy.net.pl/recenzje

Czytaj dalej...

:: ruszyłem z podcastem...

Read more...